Rodzina w trybie offline – 10 pomysłów jak to zrobić.

Raz na jakiś czas dopada mnie pragnienie odcięcia się zupełnie od wirtualnego świata. Wylogowania się z internetu tak naprawdę, na zawsze… Pójść na całość i skasować konto na FB, usunąć bloga, odsubskrybować kanały na YT, zrezygnować z instagrama, snapchata, pinteresta itd. itd. Potem przychodzi refleksja, że można po prostu ograniczyć korzystanie  z internetu i nie być na każde brzdęknięcie telefonu, bo przecież można w ustawieniach wyłączyć wi-fi (tak! wiem, że to brzmi dramatycznie) i spokój. Pewnie się niektórzy domyślają jak drżał mi palec klikający w ikonkę wi- fi na moim telefonie. To była prawdziwa walka wewnętrzna 🙂 I to dziwne uczucie, które mi towarzyszyło przez resztę dnia. Pustki. Telefon nie wydawał żadnych dźwięków, nie przychodziły powiadomienia. Czułam się dziwnie, nieswojo, wyobcowana i czegoś pozbawiona. Te uczucia najbardziej mnie przeraziły. Sądziłam do tej pory, że jestem od tego wolna i dla mnie to będzie „pestka”.

Prawdą jest też to, że już wiele dzieci ma problem, by nie wyciągać telefonu z szuflady przez jeden dzień i spędzić go całkowicie offline. I w dużej mierze to zależy od nas- rodziców, czy nasze dzieci będą potrafiły funkcjonować w realnym życiu. Czy pokażemy im, że można inaczej spędzać czas.

Przygotowałam dla Was 10 pomysłów, które się u nas sprawdzają i często goszczą w naszym domu.

 

  1. Gry planszowe – to wspaniała rozrywka dla całej rodziny, także wtedy gdy odwiedzają nas goście, znajomi, przyjaciele. Teraz wraca moda na takie  spędzanie wolnego czasu – i bardzo się z tego powodu cieszę. Jest mnóstwo śmiechu i nieudawanej radości. Do tej kategorii zaliczam również karty, bierki, domino, statki i mnóstwo innych rozrywek.
  2. Kino – tak całą rodziną, z popcornem, colą albo innymi niezdrowymi przekąskami. U nas jest to zazwyczaj jakaś bajka, ponieważ średnia wieku naszej ekipy jest dość niska 🙂
  3. Prace plastyczne – nie lubię ich niestety, bo potem mam 2 dni sprzątania po twórczości moich córek, zdrapywanie farb z podłogi, kleju ze ścian no i zmywanie mazaków ze ścian jest dość stresujące. Ale w przypływie dobroci, decyduje się na zabawy tego typu. Rysujemy, malujemy farbami, lepimy z plasteliny. Zaliczam tu też ciastolinę, piasek, i malowanie twarzy. Pomysłów jest sto tysięcy!!! Wystarczą dobre chęci i porządna szmata do sprzątania.
  4. Wspólne oglądanie zdjęć – dostarcza wiele wzruszeń, pytań od dzieci  i niesamowicie to lubimy.
  5. Czytanie-  to raczej wieczorna czynność i często robi to u nas tata,  bo ja ostatnio zasypiam szybciej niż dzieci 🙂
  6. Wspólny film – czasem kiedy nie ma możliwości wyjścia do kina, organizujemy seans na sofie w salonie. Wcześniej kupuję popcorn i popołudniu lub wieczorem zasiadamy razem pod kocem, by obejrzeć z dziećmi ich ulubiony film lub bajkę. Jest to też okazja do rozmów z nimi, na tematy poruszane w bajkach.
  7. Przedstawienia – to chyba ulubiona forma spędzania wolnego czasu. Moje dziewczyny uwielbiają się przebierać, wymyślac historie, tworzyć scenariusze. reżyserem jest najstarsza Ola, to ona rozdziela rolę  i przydziela kwestię każdej z młodszych sióstr, Następnie wołają nas na krzesła i chcemy czy nie, przerywamy nasze prace i idziemy na występy.
  8. Pieczenie- ciasta są zazwyczaj zbyt skomplikowane, ale dużą popularnością cieszą się ciasteczka. Jeśli mielibyście ochotę, to kilka przepisów mogę na bloga wrzucić 🙂
  9. Wycieczki i pikniki- uwielbiane szczególnie latem, wsiadamy na rowery, pakujemy plecaki, i na łonie natury w szczerym polu zazwyczaj, spożywamy rodzinny posiłek. Potem jakieś słodkości na deser i ruszamy w dalszą drogę. Wiosną i latem praktycznie w każdy weekend zwiedzamy inny punkt na mapie dolnego śląska a jest co tu robić. Kto nie był??? To zapraszam !
  10. Sala zabaw zimą, a wiosną i latem park- kiedy brak pomysłów, weny, ochoty na zabawę z dziećmi udajemy się do sali zabaw, gdzie 2h latania to zawsze mało. Jest to pójście na łatwiznę w pewnym sensie, ale uważam, że lepsze to jednak, niz wielogodzinne siedzenie przed komputerem czy telewizorem. Latem jest łatwiej, ponieważ parki wyglądają coraz piękniej, mamy do dyspozycji kilka naprawdę niesamowitych miejsc w okolicy.

 

 

Tekst powstał we współpracy blogerów chrześcijańskich i stanowi część projektu „off-line/on-life”.

Beata

 

 

*zdjecia pobrane ze strony JEST RUDO udostępnione przez twórczynię bloga jako darmowe